W życiu spotkałem się z wieloma przypadkami niedorzecznych hipotez. Jednak to, co przeczytałem jako komentarz pod artykułem Adama Wielomskiego: (http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/7020) zakrawa na szczyt absurdu! Jeśli stwierdzenia Jerzego Krajewskiego są trafne, to ja twierdzę, że: „Rosjanie eliminują w Polsce największych rewolucyjnych wichrzycieli i faworytów wojującego żydomasoństwa”!
Otóż pozwolę sobie przedstawić dość oryginalne opinie komentatora polityki Jerzego Krajewskiego. Obecnie Jerzy Krajewski nie jest znanym powszechnie politykiem jak i ja. Z tego co jednak wiadome słynie z ogromnego poparcia dla PiS-u, umiłowania feralnej „tradycji powstańczej”, gloryfikowania prozachodniej polityki, oświeceniowej demokracji i „praw człowieka”, oraz bezgranicznej niechęci do jakichkolwiek form sojuszu Polski z państwami ościennymi (szczególnie z Rosją). Betonuje przy tym XIX-wieczny mit „mesjanizmu” w polityce, jeden z największych wywrotowych „potworków politycznych” szkodzących Polsce. Oto wypowiedź Jerzego Krajewskiego:
@ Adam Wielomski Szanowny Panie Profesorze! Rozumiem Pana niechęć, do prof. Bronisława Geremka, który mimo dawnej współpracy z komunistami w PRL, w latach 90. XX wieku potrafił przeciwstawić się Rosji, Pana sojuszniczce. Wszyscy wrogowie Rosji są Pana wrogami. To dla mnie jasne. Kilka dni temu późno w nocy Onet opublikował wywiad z Nelly Rokitą, posłanką PiS, która opisując obecną sytuację polityczną w Polsce, określiła Donalda Tuska jako awatara, którym kieruje ktoś z zewnątrz, a jednocześnie dba o usuwanie przeszkód stojących na drodze Tuska. Jedną z pierwszych takich przeszkód miał być Bronisław Geremek. Jak pamiętamy, prof. Geremek zginął w dziwnym wypadku drogowym. Prokuratura uznała, że zasnął za kierownicą. Jeżeli pamiętamy też, że prof. Geremek wprowadzał nasz kraj do NATO, to mogą pojawić się pytania o prawdziwych sprawców tego wypadku. Wiemy, że Rosjanie są pamiętliwi, że zabijają zdrajców. Stąd nietrudno wysunąć wniosek, że to Rosjanie zabili Bronisława Geremka, który pomógł wyrwać Polskę z rosyjskiej strefy wpływów i przenieść ją do amerykańskiej strefy wpływów. Geremek był sojusznikiem USA i Izraela, tak jak Lech Kaczyński, dlatego obaj zginęli. Dla sojuszników Rosji, tak jak Pan, oni byli wrogami. Dlatego pamięć po nich tak mocno Pan zwalcza. Uważam, że przesadza Pan z krytyką III RP oraz UD i UW. To m.in. Tadeuszowi Mazowieckiemu zawdzięczamy religię w szkołach i ustawę przeciw aborcji. Polska w tych kwestiach jest jednym z najbardziej katolickich krajów świata. Mimo krytycznej oceny ataków NATO na Serbię i Afganistan oraz napaści USA na Irak, uważam, że dobrze się stało, że Polska weszła do NATO i UE (lepiej byłoby zostać przy traktacie nicejskim). Dlatego dobrze oceniam dokonania prof. Bronisława Geremka jako polityka. Amerykanie bywają okropni (Bush przyznał, że osobiście zgodził się na torturowanie jeńców), ale w amerykańskiej strefie wpływów czuję się bezpieczniej niż czułbym się w rosyjskiej strefie wpływów. Nie wiem, jak Rosjanie sterują Tuskiem jako ich awatarem. Może nie sterują, tylko on zgodnie z własnymi poglądami służy ich interesom, dlatego mu pomagają. Pozdrawiam Jerzy Krajewski
Jak widzicie hipoteza graniczy z absurdem. Nie wiem, czy nie jest prowokacją, Postaram się to zdementować. Proponuję także czytelnikom wyrazić opinię na jego temat. Prywatnie uważam, że ten komentarz winien być pozycją obowiązkową dla każdego patriotycznego wieczoru kabaretowego. Może też służyć w ratowaniu sytuacji, gdy komicy zawodzą…
Otóż zacznijmy od tego, kim był dla świadomych politycznie Polaków Bronisław Geremek. Zacznijmy od tego, że nie był narodowości polskiej, a sam często przedstawiał się jako „nowoczesny europejczyk”. Otóż Bronisław Geremek był narodowości żydowskiej. Z tego co mi wiadome, że jego nazwisko brzmiało Berele Levartov, on sam pochodził z Lubartowa, miejscowości podlubelskiej słynącej z dużego odsetka osób pochodzenia żydowskiego, oraz sympatii lewicowych. Jest to wiedza powszechnie znana, nawet pośród osób o poglądach liberalnych. Podczas jego pogrzebu sam Tadeusz Mazowiecki wspominał o jego żydowskim pochodzeniu. Pochodzenie owo jest zazwyczaj ukrywane niczym masońska przysięga. Można je wydać jeno z woli samego siebie za życia, lub przez zaufanych ludzi dopiero po śmierci. Dociekliwi jednak znają tego typu fakty, za pomocą różnych metod zbierania informacji, nie tylko ulotek, ale także od opinii znajomych i wypowiedzi samych „osób badanych”. Bronisław Geremek należał do skrajnie liberalnej i antyklerykalnej „masonerii francuskiej” „Grant Orient de France” (GOdF). To potwierdził w rozmowie ze mną lubelskich działacz narodowy Ryszard Milewski, w przerwie podczas jego procesu politycznego 20 sierpnia 2010 roku. Bronisław Geremek słynął przecież z ogromnej sympatii dla liberalnych poglądów i ideałów antyfrancuskiej rewolucji z końca XVIII wieku. Na deprawowanym „zachodzie” był traktowany jak „autorytet”. Tak więc swoją osobą reprezentował wszelakie „cnoty” z kanonu (anty)wartości współczesnych środowisk „tolerancyjnych”, lewicowych, rewolucyjnych, masońskich i filosemickich. Był takim swoistym „świeckim świętym” antyfrancuskiej rewolucji. Dzięki temu właśnie mógł brylować w wielu programach we „francuskich” stacjach telewizyjnych. Był dla zachodnich burzycieli Starego Ładu symbolem walki o „ideały rewolucji” jak „demokracja”, „prawa człowieka”, „tolerancja”. Był dla nich także wielkim „autorytetem” w dziedzinie walki z „ciemnogrodem”, „zacofaniem” i oczywiście ich ulubionym „antysemityzmem”, czyli mówiąc wprost „symbolem” walki z Reakcją, Tradycjonalizmem i Ideą Narodową. To głównie jego starania wepchnęły Polskę po wyjściu ze strefy wpływów ZSRR, w jeszcze bardziej szkodzącą Polskiej Tradycji orbitę zachodnich struktur politycznych jak NATO i UE. Kiedy tylko Polska weszła do UE, błyskawicznie został nominowany jako kandydat do stanowiska „Szefa Parlamentu Europejskiego”. Co prawda nie wygrał, ale zyskał sobie sympatię dwóch najbardziej dekadenckich frakcji PE: „demokratów” i „liberałów”. Tak więc swoją osobą ucieleśniał ideał rewolucji z Francji, a nie Polski Tradycjonalizm. Był więc „jakobinem przełomu XX i XXI wieku”. Nazwanie go „Wielkim Polakiem” jest w istocie co najmniej nie poważne, choćby z racji jego żydowskiego pochodzenia i deklarowanej „europejskości”. Dla Polskiego Narodowego-Reakcjonisty był więc postacią ocenianą bardzo negatywnie.
Przyjrzyjmy się głównym aspektom działalności Bronisława Geremka. Swoim działaniem kierował się destrukcją Polskiego Narodowego, Autorytarnego i Tradycyjnie Katolickiego Dziedzictwa. Realizował sobą natomiast polityczne założenia jakobińskich, żydowskich, masońskich, demo-liberalnych i oświeceniowych rewolucjonistów. Ich wytyczne ideowe zakładają eliminację państw narodowych, nastawionych na wyznanie zgodne z wielowiekową jego tradycją i posiadających władzę opartą o autorytet. Zwalczał on koncepcję państwa narodowego jako „szowinizm”, i proklamował w Polsce „społeczeństwo otwarte”. Jako członek masonerii GOdF współpracował z ludźmi przeciwnymi Tradycji Katolickiej. Był więc po stronie tych, co krzyczą: „odrzucamy we Francji Tradycję Chlodwiga”. Ci co odrzucają ową zacną tradycję, wyrzekają się Francuskości na rzecz „jakobińskości”. Piętnował w imię „walki o światową demokrację” Autorytaryzm, tożsamy dla Tradycji wszystkich ludów i narodów Chrześcijańskiej Europy Średniowiecznej. Dowodem tego są jego liczne wsparcia dla polityki NATO niszczącej wszystkie państwa, które nie wdrożyły jeszcze „ideałów republikańskich rewolucji”. Dla Bronisława Geremka Średniowieczna Tradycja Polski była więc obca. Był on człowiekiem oświecenia. Utożsamiał się więc z okresem rewolucji, burzenia autorytetu „władzy pochodzącej od Boga”, laicyzacji państwa, i wszystkiego innego, wrogiego tradycyjnemu dla nas porządkowi społeczno-politycznemu.
Przytoczę drugi cytat owego komentatora:
[…] Tak, uważam, że prof. Bronisław Geremek, jako prawdziwy Polak żydowskiego pochodzenia, został zamordowany przez Ruskich, którzy w ten sposób zemścili się na nim za wyrwanie polski z rosyjskiej strefy wpływów i ostrzegli innych polityków przed sprzeciwianiem się ich woli (zastraszyli ich). Który element: zemsta czy zastraszenie był ważniejszy? Nie wiem. Propaganda przeciw narodowcom, którą Pan krytykuje, jest istotna w kształtowaniu świadomości ludzi. Ważniejsze są jednak konkrety: religia w szkołach, praktyczny zakaz aborcji oraz Polska w NATO i UE. Potrafię ostro krytykować nasz kraj. Ale, gdy spojrzymy na to, co działo się gdzie indziej na świecie, dostrzegam wiele pozytywów u nas. III RP dla katolików nie jest taka zła. 1 września 2010 r. uczestniczyłem w uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego dla pierwszoklasistów w Szkole Podstawowej w Markach koło Warszawy. Brał w niej udział ksiądz proboszcz, który udzielił błogosławieństwa. Na wielkiej planszy na korytarzu wisiały i nadal wiszą różańce wykonane z różnych materiałów (drewna, owoców), jak się domyśliłem efekt konkursu przeprowadzonego w szkole. W którym europejskim kraju takie rzeczy są możliwe? We Francji, Hiszpanii, Holandii, Belgii, Niemczech, Czechach, Słowacji? Nie. Może we Włoszech? Nie wiem. A gdzie można zabijać nienarodzone dzieci na życzenie ich matek do 12 tygodnia ciąży? Prawie wszędzie. Wyjątkiem jest Polska. Zbudowaliśmy naprawdę sympatyczny kraj. A budowali go m.in. Bronisław Geremek i Tadeusz Mazowiecki. Obaj w 1980 r. w Stoczni Gdańskiej zachowywali się rozsądnie, zdawali sobie sprawę z potęgi Rosji. Podobnie myślał Lech Kaczyński. […] Pozdrawiam Jerzy Krajewski
Opowiem na wszystkie wątki dwóch cytatów krótko, dosadnie i rzeczowo.
- Nie ma czegoś takiego jak „Polak żydowskiego pochodzenia”. Tak samo jak nie ma w matematyce wbrew przekonaniu Lecha Wałęsy „ujemnych plusów”. Polak to osoba Polskiej Narodowości. Inni mogą być co najwyżej „obywatelem Polski”. Tu jest właśnie widoczny konflikt światopoglądowy pomiędzy Narodowcami, a porewolucyjnym myśleniem demo-liberalnym. Nie można pogodzić ze sobą dwóch sprzeczności, wzajemnie się wykluczających. Żyd nie może być Polakiem tak samo, jak lew nie może być gepardem (mimo egzystencji na tym samym obszarze).
- Polska lat PRL nie była w strefie wpływów rosyjskich ale judeobolszewickich. ZSRR nie reprezentowała nigdy narodowego interesu Rosjan, tylko kosmopolitycznych bądź talmudycznych komunistów. Syjoniści wspierający komunizm uznawali go już w 1968 roku za „nieopłacalny”. Po wielu próbach „zniesiono komunizm”, zastępując go demoliberalizmem. Obydwa systemy wyrosły na gruncie bezbożnych rewolucji obcych Polskiej Tradycji.
- Jawne nawoływanie do walki z Narodowcami jest w istocie walką z Polakami. Narodowcy to ludzie reprezentujący koncepcję Polski rządzonej przez Polaków.Rządy obcych w Polsce zaprzeczają koncepcji suwerenności kraju.
- Nie ma w Polsce Religii Katolickiej w szkołach. Jest co najwyżej „modernizm posoborowy”, który odrzucił większość dogmatów tradycyjnych i tożsamych dla katolicyzmu. Wielowiekowe nauczanie kościoła odrzucone zostało sobie od tak, aby tylko przypodobać się światu. Również deklarowana „lojalność wobec papieża” (którą operują moderniści) jest powierzchowna, bowiem panuje „wojtylianizm”. Odmienne zdanie Benedykta XVI od założeń Jana Pawła II jest mówiąc dosadnie olewane. Wierność Katolicyzmowi który kształtował Polskę przez wieki to wierność dogmatom Tradycji Katolickiej. Dogmaty te w większości odrzucił feralny „Sobór Watykański II”. Prawda zawarta w Tradycji Katolickiej, przez modernizm została zastąpiona „kompromisem” (ulubione słówko demo-liberałów) z kłamstwem rewolucjonizmu, libertynizmu i judaizmu. Sytuacja katolików wiernych Tradycji jest w Polsce tragiczna. Są skazani na dyktat modernistów. Tradycjonaliści są traktowani niemalże jak sekty, a protestanci, judaiści i muzułmanie są równi „katolickim modernistom” jako „religie objęte dialogiem”.
- Nie ma w Polsce prawnej ochrony życia. Jest natomiast ten przeklęty „kompromis” dobra ze złem. Jedynie Narodowcy i Konserwatyści walczą w Polsce o życie. Reszta walczy o „kompromis” albo „całkowitą legalizację”, czyli śmierć. PiS i PO to typowe partie „kompromisu”. Bronisław Geremek to człowiek, który był związany GOdF, a więc organizacją jawnie walczącą o legalną aborcję. Nie rozumiem dlaczego autor kreuje tego człowieka na obrońcę życia? Nawet jeśli indywidualnie był człowiekiem „kompromisu”, to środowisko, które reprezentował miało odmienny światopogląd. Osobiście nigdy nie słyszałem wypowiedzi Bronisława Geremka na temat aborcji, ale zdaje się, że gadanina Jerzego Krajewskiego zwykłą agitką. We wszystkich krajach Europy rządzą na przemian „kompromisowcy” albo „zwolennicy nieograniczonej aborcji”. Krajem, w którym Władze negatywnie wypowiadają się o tym procederze jest zwalczana przez agitatora Rosja. Tam też Pierwsza Dama nazywa aborcję po imieniu zbrodnią.
- Polska jest w NATO i UE, czyli wepchnięta w strefy wpływów kosmopolitycznego i antynarodowego judeomasoństwa. NATO i UE realizują polityczne założenia multikulturalnej i kosmopolitycznej rewolucji. NATO w środowiskach narodowych ma opinię armii „rządu światowego”, a UE jest nowym „euro-łagrem”. Te instytucje swoimi działaniami dążą do upadku państw narodowych. Także wychwalanie przejścia, jak mój ojciec mawia „z niewoli moskiewskiej do brukselskiej”, jest antynarodowym sabotażem.
- Co do śmierci Bronisława Geremka to znalazłem ciekawą hipotezę w publikacjach na stronie „Polskiej Partii Narodowej”. Według niej Bronisław Geremek w trakcie jazdy zażywał pewnych rozkoszy z kobietą, co jak wiadomo osłabia koncentrację, i w konsekwencji zaprowadziło go do grobu. Zbyt dużo widocznie oglądał amerykańskich „filmów drogi”, gdzie często pokazywano sceny podobnych „zabaw” kierowców podczas jazdy…
Mam nadzieję, że moje wystąpienie powstrzyma nachalny marsz tego typu trendów w tzw. „opozycji do rządzącego nami układu”. Jest to konieczne, gdyż może dojść do paradoksalnej sytuacji, której konsekwencją będzie nazywanie Żydów największymi Polakami, a masonów będzie się określało mianem odnowicieli cnót chrześcijańskich (albo wtedy już nawet będzie obowiązywać termin judeochrześcijańskich) dzięki zainicjowanemu przez ich światopogląd „Soborowi Watykańskiemu II”.
Jak wielokrotnie pisałem Polskość to zachowanie Polskiej Tradycji tworzącej jej Narodowe Dziedzictwo. Odcięcie się od własnej Tradycji, jest niczym odcięcie drzewa od korzeni. Takie drzewo usycha i obumiera. Tak jest z Polskością i Katolickością. Odcięcie ich od swoich tradycji całkowicie je wysusza, a w konsekwencji prowadzi do śmierci! Człowiekiem niewątpliwie odcinającym Polskę od swojego Narodowego, Autorytarnego i Tradycyjnie Katolickiego Dziedzictwa był Bronisław Geremek, dziecię oświecenia i antyfrancuskiej rewolucji. Nazywanie go bohaterem, i robienie mu nowego mitu (obok i tak trzech już niesłusznych), jest dla Polskich Narodowców i Reakcjonistów niesmaczne i uwłaczające naszym wielowiekowym tradycjom.
Nie wiem, czy takowe wypowiedzi mają na celu budowę „mitu Bronisława Geremka” obok tych, wykreowanych niesłusznie dla Józefa Piłsudskiego, Jana Pawła II i Lecha Kaczyńskiego. Bohaterami są dziś tylko ci, co prowadzą politykę przyjazną judaistom, republikanom i rewolucjonistom. Zniweczono i zbrukano przy tym pamięć o twórcy Polski i mecenasie jej Chrztu – Mieszku I, kontynuatorze i krzewicielu dzieła swego Poprzednika – Bolesławie Chrobrym, zwycięzcy spod Wiednia – Janie III Sobieskim, oraz rzeczywistym twórcom niepodległej Polski, czyli Romanie Dmowskim, Władysławie Studnickim i Józefie Hallerze. Ośmieszono i opluto Tadeusza Gluzińskiego. Przemilcza się po dziś dzień prawdę o polskim pochodzeniu rzeczywistego „Pierwszego Papieża Polaka” św. Piusa X. Papieża, który zrobił dla Kościoła i Polski stokroć więcej niż kilku Jego poprzedników i następców. Dziś Narodowców ciąga się po sądach za to, że bronią Polski i prawdziwej wiary katolickiej opartej o swoją Tradycję. Dlatego z całą stanowczością mówię nie propagowaniu tego judeochrześcijańskiego, demo-liberalnego i masońskiego jakobina na „naszego bohatera”.
Z narodowym pozdrowieniem,
Piotr Marek