Marsz miał być demonstracją, skupiającą środowiska patriotyczne, głównie o profilu narodowym, reakcyjnym i konserwatywnym. Żadna organizacja nazistowska/faszystowska nie uczestniczyła w nim, a na pewno nie była zaproszona przez organizatorów. To, że lewacy, spadkobiercy stalinowskich i komunistycznych terrorystów nazywają „faszystami” stowarzyszenia narodowe jak ONR czy MW (o tradycjach endeckich), jest to zwykły skandal, i prokuratura powinna traktować go z urzędu jako „pomówienie”. Jednak czy tak się stanie? Pewnie nie…
Mam jednak osobiście kilka uwag odnośnie samej demonstracji. Dotyczą one zarówno organizatorów, uczestników, policji, władz i mediów.
1. Uważam za skandaliczne i niedopuszczalne w europejskim państwie, żeby policja była indoktrynowana przez stowarzyszone z lewackimi terrorystami organizacje tzw. „antyfaszystowskie”, poprzez ulotki ukazujące symbole endeckie i religijne jako „nazistowskie”. Broszura lewacka między innymi dopuściła się „obrażenia uczuć religijnych” rodzimowierców (załamanie jawne prawa), bowiem ich runa były zrównane z symbolami nazistowskimi. Poza tym używany przez SS „Totenkopf” był emblematem pruskich „Huzarów Śmierci” na sto lat przez powstaniem III Rzeszy. Symbole nazistowskie to jedno, a religijne, i wojskowe to drugie. Poza tym dlaczego z góry broszurka zakładała, że „nienawiść” to domena „skrajnej prawicy”. A to, że lewacy mordują i sieją zamęt to robią to z „miłości”?
2. Legalna demonstracja została zablokowana przez lewaków, którzy zza granicy (głównie RFN) ściągnęli zadymiarzy, wysłanych tylko w jednym celu – zadymy. Dlaczego służby porządkowe nie przeszukały ich i nie skonfiskowały środków pirotechnicznych w porę?
3. Media powinny głośno i otwarcie zrelacjonować kto stał za zamieszkami, a nie półgębkiem sugerować, że wina leży po stronie narodowców i kibiców. To lewacy przyszli się bić i ściągnęli na to bojówki, nie uczestnicy patriotycznego marszu.
4. Notorycznie obrażano na marszu ludzi ubranych w mundury z epoki. Nazywano „faszystami” członków grup rekonstrukcyjnych z okresu… XIX wieku! Dlaczego niewiele zrobiono w tej sprawie, aby prawnie zakazać chlapać o „faszystach” na każdego kto nie myśli jak lewak. Przecież to „pomówienie” i „szkalowanie”. „Faszystami” byli ludzie z okresu przed XX wiekiem? Czy to jakieś kpiny?
5. Lewacy przez marszem nawoływali do przemocy. To oni stosują „mowę nienawiści”. Czy zatem „nienawiścią” jest realne namawianie do przemocy, czy wszystko to co nie zgodne z wolą lewactwa?
6. Co na marszu narodowym i konserwatywnym robili liberałowie i republikanie? Przeciwnicy nacjonalizmu, zwolennicy globalizacji, liberalizmu nie powinni być tam dopuszczeni. Wiadomo o kogo mi chodzi. Poza tym uczestniczy marszu ponoć za mało skandowali narodowe i konserwatywne hasła.
7. Skandalem było dopuszczenie do narodowego marszu ludzi propagujących histeryczne nastroje antyrosyjskie, oraz postawy przeciwne koncepcji budowy Polski w przymierzu z sąsiadami. Romantycy powinni przenieść się na stronę lewaków, bowiem korzenie ich ideologii są takie same jak tamtych. Skandowanie „Katyń” pod ambasadą Rosji to kpina z idei narodowej. Potępiam to jak i tę petardę tam rzucono. Nie przyznaję się do tych durni co to zrobili (pewnie prowokatorzy). Winni za Katyń siedzą w ambasadzie pewnego kraju na bliskim wschodzie…
To są moje główne uwagi. Co prawda mam ich znacznie, znacznie więcej, ale nie będę już się nimi zajmował. Przynajmniej aby te rozpatrzono…
PM